Tomasz Siemek

Tomasz Siemek - autor wyróżnionego projektu torebki w Bag Designer Awards 2011.Laureat Elektrolux Design Lab 2011, Zoom Zoom Mazda Design 2010, uczestnik wystawy Endengered Species Tokyo Design Week oraz  warsztatów projektowych m.in. Slow-Work w Cannes z Januszem Kaniewskim. Młodość, zapał i sto pomysłów na minutę.

Tomasz Siemek (ur. 22 marca 1989 r. w Krakowie) - student 3 roku wzornictwa Gliwickiej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości. Jego dotychczasowe prace były już kilkakrotnie wyróżniane, nagradzane i wystawiane. Laureat konkursu Bag Designer Awards 2011, Electrolux Design Lab 2011, Zoom Zoom Mazda Design 2010 w kategorii "element użytkowy do samochodu" oraz wyróżniony w Zoom Zoom Mazda Design 2011 za projekt flakonu perfum. Uczestnik wystawy Endangered Species na Tokyo Design Week 2010, warsztatów projektowych modelowania metodą Clay na Gdynia Design Days 2010 oraz warsztatów projektowych slow-work w Cannes z Januszem Kaniewskim. Miłośnik prostoty i czystości formy w designie oraz modzie. Prywatnie amator fotografii jak i animacji, motoryzacji oraz sportów ekstremalnych. Jego projekt torebki zdobył wyróżnienie jury w konkursie Bag Designer Awards 2011.


Ewa: Tomek pierwsze pytanie raczej od czapy, przepraszam za wyrażenie:), ponieważ   spodziewam się  odpowiedzi  dalekiej od świata torebek. Co  to jest metoda Clay?

Tomek: Tak to prawda. Tematyka odrobinę odbiega od świata torebek, jednak można w ten sposób wykonać zarówno prototyp torebki jak i przyszłego samolotu. Metoda Clay polega na modelowaniu ze specjalnego rodzaju gliny, na wcześniej przygotowanym podkładzie, która  po podgrzaniu jest podatna na nasze eksperymenty. Często wykonuje się tą metodą nie tylko poszczególne elementy, ale całe przedmioty od pojazdów, przez  postacie do filmów czy mniejsze produkty użytkowe.


E: Dzięki:) dużo słyszałam o niełatwym projektowaniu torebek:) W kobiecej torebce znajdują się kluczyki od samochodu , który jest jednocześnie kolejnym niezbędnikiem współczesnej kobiety, ściśle zresztą z nią związanym. Ty natomiast wziąłeś udział w Zoom Zoom Mazda Design w kategorii element użytkowy do samochodu. Umieram z ciekawości o jak element chodzi, może uchwyt na torebkę?:)

T: Bardzo miło wspominam ten konkurs, ponieważ był to jeden z pierwszych, w których odcisnąłem swój ślad i dzięki, któremu miałem możliwość poznania wspaniałych ludzi, przede wszystkim tych związanych z branżą. Niestety znowu muszę zawieść oczekiwania miłośniczek torebek mówiąc, że tematem mojej pracy był...rower:) Rower, który dzięki swojej budowie można schować w próg nawet małego samochodu. Mimo wszystko trzeba przyznać, że ten projekt nawet teraz potrafi mnie zainspirować do pracy nad torebką dla kobiety aktywnej, która jednocześnie oczekuje wyrafinowanego smaku w sytuacjach formalnych i zarazem ergonomii swojej torebki w każdej, nawet najbardziej ekstremalnej sytuacji.



Foto: fazy powstawania wyróżnionego projektu Tomka.


E: Czytając te kilka słów o Tobie, pierwsze co mi się  nasunęło na  myśl, to to, że trochę ciężko ulokować cię w jakiejś jednej dziedzinie wzornictwa. Możesz mi to wytłumaczyć. Skąd taka rozbieżność,  od torebki, przez projekt flakonu perfum, po element użytkowy samochodu:) Czy jest to jakaś forma poszukiwania siebie i własnej tożsamości w świecie design’u czy też, na tyle dobrze się czujesz w wielu, odległych od siebie jak by nie patrzeć  obszarach, że jesteś gotowy projektować cokolwiek, gdziekolwiek i  dla kogokolwiek?

T: Na pewno chciałbym czuć się dobrze w najróżniejszych zakątkach design'u i  dlatego  nie chcę ograniczać się tylko do jednej jego dziedziny. Jestem na etapie, w którym mogę, a wręcz powinienem, jak najwięcej eksperymentować. Odkrywam moje mocne strony oraz poprawiam te słabsze. Dzięki temu myślę, że pomimo dzisiejszej gotowości projektowania czegokolwiek, gdziekolwiek i dla kogokolwiek, to dojdę kiedyś do momentu, w którym to ja  będę wybierać co będę  projektować, gdzie i dla kogo:)


E: W konkursie BDA zdobyłeś wyróżnienie, niestety niepremiowane. Rozczarowany czy też mimo wszystko zadowolony?

T: Mam mocno zaszczepiony w moim charakterze instynkt zwycięzcy, ale choć nie udało się wygrać, to konkurs ten  był dla mnie szczególnie cenny i dał mi sporo satysfakcji. Poszerzyłem moje horyzonty, poznałem ciekawych ludzi i z pewnością  nie był to ostatni raz kiedy zająłem się tą tematyką. Myślę, że nadal będzie ona żyła w mojej twórczości, ponieważ  zdobyte wyróżnienie otwiera mi kolejną drogę, którą chciałbym podążać i  za co jestem wdzięczny.




Foto: Wyróżniony w Bag Designer Awards 2011 projekt torebki Tomka

E: Nie, wdzięczność jest tu nie na miejscu. Miałeś prawo jak każdy zgłoszenia się, a  jury zdecydowało o wyróżnieniu Twojego projektu, zatem możesz czuć się dumny czy zadowolony, ale na pewno nie wdzięczny. Czy zatem fakt docenienia Twojego projektu sprawia, że Twoje myśli kierują się dalej w stronę projektowania torebek, czy też traktujesz to jako jednorazową przygodę na zasadzie ok., miło było, wrzucam do swojego portfolio i zapominamy o temacie?

T: Na początku był to  dla mnie sprawdzian moich umiejętności, odpowiedzenia sobie na pytanie czy potrafiłbym zaprojektować torebkę, która spodoba się kobietom. Ale dziś mogę uchylić  rąbka tajemnicy, że na pewno na tym nie poprzestanę.



E: Określasz się jako miłośnik  czystości  formy, co rzeczywiście widać w wyróżnionym projekcie Twojej torebki. Powiedz, o jakiej kobiecie myślałeś tworząc swoją propozycję do BDA, jakiemu typowi kobiet zadedykowałbyś swoją torebkę?

T: Miło mi, że z zewnątrz również odbiór mojego projektu jest spójny z tym co wyznaje. Jest to dla mnie bardzo cenna informacja jako twórcy. Pracę nad projektem do BDA, rozpocząłem analizą kobiety pod kątem jej wyglądu zewnętrznego, linii i wzorów, które tworzy jej własne ciało. Określenie jednak konkretnej kobiety, sytuacji, w których mój projekt torebki wpasowywałby się idealnie w jej życie czy osobowość nie został w żaden sposób  przeze mnie sprecyzowany. Myślę, że moja droga projektowa i to co czułem tworząc, samoistnie wykreowało kobietę,  dla której ta torebka byłaby idealna i mam nadzieję, że taka kobieta istnieje:)


E: Uprawiasz sporty ekstremalne, stąd odnoszę wrażenie, że życie masz jak najbardziej szalone i koniecznie z  dozą adrenaliny, natomiast praca to spokój, wyważenie, stonowane, proste projekty. Podobnie jak z wieloprzedmiotowością projektowania, tak tu widzę jakąś lekką rozbieżność. Właściwie to się trochę w tym gubię, gdyż być może nie słusznie, ale uważam,  że jak ktoś lubi szaleństwo to w każdej dziedzinie swojego życia, a jak ktoś spokojny i wyważony to siłą rzeczy w pracy również  kontynuuje te cechy. Możesz mi to jakoś przybliżyć, tą różnice pomiędzy Tomek prywatnie, a Tomek w pracy?

T: Tak, to prawda. Wiele osób odnosi wrażenie wielkiego chaosu, który panuje w moim życiu oraz mnóstwem przeciwności. Tomek to przede wszystkim osoba, która każdą chwilę swojego życia chce diametralnie różnie przeżyć i wycisnąć z tego, ile się da. Wszystko, na co pozwalają 24 godziny w ciągu doby. Muszę przyznać, że niesamowitym kopniakiem motywacyjnym oraz źródłem nowej veny twórczej do pracy jest dla mnie nawet bardzo krótki wypad np. do lasu z rowerem w celu poprzebywania w stanie nieważkości. Mimo wszystko jednak, mimo panującego często chaosu,  Tomek prywatnie oraz Tomek  w pracy, stara się na każdym kroku  poczuć i odnaleźć spokój, samotność oraz prawidłowości nim władające.


E: Jak wiesz BDA wygrała Marta Koczara, a ponieważ jestem kobietą poplotkujmy sobie trochę:) Powiedz szczerze, podobał ci projekt Marty?

T: Prawdę mówiąc droga, którą obrała Marta, jest odległa od tej, którą ja czuję i której staram się trzymać, co można doskonale zauważyć patrząc na nasze  projekty. Mimo wszystko, choć muszę przyznać, że jestem z reguły dość ostry w ocenach, doceniam odważne zestawienie kolorów i rozmiar torebki jaki zaproponowała, co jednocześnie  przełożyło się na cechy wyróżniające go spośród innych konceptów.


E: Który z pokazów, na gali finałowej, zwrócił Twoją szczególną uwagę i dlaczego?

T: Pokaz w ujęciu całej imprezy przypadł mi do gustu, jednak dwóm pokazom poświeciłem szczególną uwagę i przyglądając  się kilku projektom znacznie bliżej. Był to przede wszystkim pokaz marki Plich, których pikowane, w jednolitych kolorach torebki były bliskie moim projektom i pomysłom. Kolejną firmą była Goshico, która w fajnym stylu wzięła na warsztat modne aktualnie tradycyjne motywy związane z naszą kulturą, łącząc je w estetyczną i spójną całość.


E: No to tu się z Martą zgadzacie w 100% -powiedziała to samo:) Jak oceniasz,  jako designer, sam pomysł konkursu   BDA oraz pierwsze w Polsce pokazy mody dedykowane wyłącznie torebkom i akcesoriom?

T: Dla mnie, przede wszystkim jako mężczyzny, pomysł konkursu BDA połączonego z tym oryginalnym i co tu ukrywać dość specyficznym pokazem mody był możliwością zajrzenia przez lekko  uchylone drzwi w świat kobiet, zrozumienia ich oraz  ich tajemnic. Nie ulega też  wątpliwości, że odbywający się w tym samym momencie Bag Designer Awards jest przede wszystkim  wspaniałą okazją dla młodych projektantów, takich jak ja, aby pokazać swoją wizję w tej dziedzinie  szerszemu oraz doświadczonemu gronu.


E: A propo doświadczonego grona.Wiem, że miałeś, i mówię to z całą odpowiedzialnością,  zaszczyt współpracy z jednym z jurorów konkursu BDA i jednym z najlepszych projektantów w tym kraju, Januszem Kaniewskim. O co chodziło w tej współpracy i co sądzisz na temat Kaniewskiego? Czy podzielasz naszą opinię, że mimo wielu spektakularnych osiągnięć jego nazwisko ciągle nie jest powszechnie znane, a zdecydowanie powinno?

T: Jest tak jak mówisz. Osobiście uważam za wielki zaszczyt współpracę jak i same rozmowy z Januszem, który jest nie tylko jednym z najlepszych projektantów w naszym kraju, ale również jednym z najbardziej wszechstronnych. Najbardziej inspirującymi chwilami w jakich miałem zaszczyt uczestniczyć były warsztaty projektowania „slow work” pod okiem Janusza w Cannes, które dały mi wielką inspirację do dalszej i jeszcze cięższej pracy. Do dzisiaj, szczególnie w ten jesienny czas, z przyjemnością wracam do tamtych chwil. W kwestii rozpoznawalności nazwiska Kaniewski w naszym kraju uważam, że mimo braku powszechnej znajomości jego prac najważniejszym pozostaje fakt, że osoby związane z designem wiążą go ściśle z najwyższym kunsztem w swojej dziedzinie, co według mnie jest bezcenne.


E: Czego ci życzyć Tomek, bo to że sukcesów to oczywiste. Ale może jest jednak jakaś dziedzina, na której szczególnie ci zależy?

T: Ciągle chcę pracować jeszcze ciężej i jeszcze więcej. Chciałbym, aby ta praca  sprawiała mi coraz większą radość. Czekam też na  pozytywne niespodzianki typu konkurs BDA. Jednak niezależnie od projektu nad którym będę pracował w przyszłości,chciałbym bardzo żeby i mnie mnie, jak i potencjalnych odbiorców moich pomysłów, finalny produkt po prostu  inspirował oraz wzbudzał  pozytywne i  silne emocje.

E: Niech się stanie:) Trzymamy kciuki!



Copyrights: